Klasa I

Pierwsza klasa to u nas ciepła, jasna przestrzeń. Miło pachnąca pszczelim woskiem świeczek i waldorfskich kredek. Jesienią jabłkami, które można świetnie liczyć, zimą piernikami, na wiosnę hiacyntami, konwaliami i bzem.


Ławki są – owszem, bywają potrzebne. Ale jeszcze bardziej potrzebna jest duża przestrzeń za ławkami.

Tam się skacze, tupie, klaszcze, maszeruje podążając za gestem Pani (albo Pana).